Sciezka w parku
Ciekawy świata Video

Wizyta w Kocku

Autor dnia :-)

Wizyta w Kocku odbyła się już parę dobrych miesięcy temu. A zaczęło się od tego, że odwiedziliśmy kochanych teściów (tak – kochanych). Przesiedzieliśmy tam… tydzień. Nie była to oczywiście moja pierwsza wizyta w tym miasteczku. Tym razem jednak, miałem ze sobą kamerę i Figę – milusińskiego labradora (którego ulubionym zajęciem jest machanie ogonem w koło i spanie). No w domu był również teść, który uwielbia opowiadać historie.

– A wiedziałeś Marcin, kogo my tu w Kocku kiedyś gościliśmy? – raz, z samego rana, zapytał mnie teść.
– Hm… No nie.
– Wiesz, kto nas odwiedził kilka dobrych lat temu?
– Kto?
– Napoleon…
– Ten Napoleon?
– Ten, ten. A znasz innego?

Ale, na Napoleonie się nie skończyło.

– A wiedziałeś, że istnieje taka lokalna legenda… – powiedział, zapalając papierosa – …tak, powiązana z pałacem Księżnej Jabłonowskiej? Widziałeś pałac, prawda?
– Tak, widziałem – ja z kolei siedziałem przy kawie.
– I park. Byłeś w parku, prawda?
– No, byłem. Bardzo ładny.
– Ładny, jak ładny, ale – to, co jest pod pałacem i pod parkiem, jest ponoć ładniejsze i ciekawsze.
– Co ma teść na myśli?
– Ponoć pod pałacem, aż roi się od tuneli. Ba… cały park jest nimi usiany. Tak przynajmniej ludzie w Kocku mówią. Te tunele są tak stare, jak sam pałac. A może i starsze. Jeden z nich prowadzi do figurki na skraju parku.
– Ktoś widział te tunele?
– Nie, to tylko legenda. Ale, w każdej legendzie…
– …jest ziarenko prawdy – dokończyłem.

Chlebowa chata

No i to właśnie Wam polecam. Nie wiem, ile w tym wszystkim jest prawdy, a ile ludzkiej wyobraźni. Ale mówię Wam, że to miejsce – ma swój klimat. I jeżeli lubicie zwiedzać, poznawać, jesteście ciekawi świata i akurat macie wolny weekend, serdecznie zapraszam Was do Kocka. Znajdziecie tam agroturystykę – KONARÓWKA. Należy do moich teściów i – podobnie jak całe miasteczko – aż kipi od ciekawych historii. A jeżeli chcielibyście posłuchać jednej z nich… po prostu – zapytajcie.

Follow

TAG
PODOBNE WPISY
  • Justyna Abramek

    u mnie też są w Hrubieszowie podziemne tunele podobno, nawet część już próbują odrestaurować. Jedno z wejść do nich jest podobno pod ołtarzem kościoła, inne nad brzegiem rzeki…. Zbudowano je na wypadek napaści Kozaków, żeby można było nimi uciec poza miasto i nie spalić się żywcem… No i w ogóle to kiedyś główna ulica się kilka razy zapadła, niby przez te tunele. Każde takie miasteczko ma swój ryneczek (3 kamieniczki na krzyż), legende, podziemne korytarze….

    • Czyli warto Hrubieszów odwiedzić 😀

      • Justyna Abramek

        jak jest słonecznie i zielono to jest tu nawet ładnie, jest też trochę historii i legend, ale tak jest wszedzie, nic nadzwyczajnego. Tak czy inaczej zapraszam

        • Żartujesz??? Hrubieszów jest pełny niespodzianek! Kiedyś z pewnością zostaną odkryte 😛

  • Justyna Abramek

    ładna pogoda na robienie filmu; szkoda że zabytkowe mury wszędzie pomazano sprejem

  • Justyna Abramek

    może to chodzi o tego Napoleona kt ucieka z Carrefoura

Close