Kup Pan auto
Nie na Temat

Kup Pan auto! – Cz. II

Autor dnia :-)

Z mojego doświadczenia wiecie, że Anglikom można zaufać. Nikogo jednak nie namawiam, żeby kupował samochód w ciemno. Ja trafiłem na bardzo uczciwego sprzedawcę. Nie zagwarantuję, że Wasz również taki będzie. Dlatego od razu powiem. Zanim kupicie samochód, powinno się spisać numery rejestracyjne. W Wielkiej Brytanii (inaczej niż w Polsce) – tablice rejestracyjne przypisane są do auta, a nie do kierowcy. Dzięki temu poznamy podstawowe parametru naszych przyszłych (ewentualnych) czterech kółek. Dowiemy się też ile będzie kosztowało ubezpieczenie. Ponadto, zwróćcie uwagę na termin końcowy testu MOT. Im krótszy, wiadomo, tym bardziej prawdopodobne, że samochód może mieć jakieś usterki. Szczególnie ważna jest tutaj emisja spalin. Po przekroczeniu normy, auto zwyczajnie nie zostanie dopuszczone do ruchu.

Ale po kolei…

MOT

Raz w roku nasz samochodzik przechodził będzie badania. W Anglii przykładowo może to zrobić każdy większy zakład mechaniczny. Mniejsze czasami też. Zależy, czy mają uprawnienia. W Irlandii Północnej już MOT przeprowadza wyspecjalizowana jednostka. Jedna na określony region. I tak, sprawdzane są…
…pasy bezpieczeństwa
…tablice rejestracyjne
…opony i koła
…bagażnik
…lusterka
…fotele
…hamulce
…i tak dalej
…układ paliwowy
…układ wydechowy
…cała struktura pojazdu
…poziom wydzielanych spalin
Aktualny właściciel powinien przedstawić Wam certyfikat MOT, na którym sprawdzicie sobie aktualny stan tego wszystkiego co powyżej. No i jak blisko jest do przekroczenia norm.

Średni koszt badania to cena od 30 do 80 funtów. Zależy to oczywiście od zakładu mechanicznego i regionu, w którym stawicie się na badanie. Anglia czy (oczywiście) Irlandia Północna.

ROAD TAX

Czyli niesławny podatek drogowy. Którego i tak nie unikniesz. Więc dla świętego spokoju sprawdź wcześniej ile zapłacisz rocznego podatku od wydzielania dwutlenku węgla. A poziom emisji spalin określony został w 13 kategoriach. Od A, przez B, C……. aż do M. Pytanie, w której kategorii znajduje się pojazd, na którym Ci zależy. Na tej podstawie ustalana jest wysokość podatku. Opłaty można rozłożyć na miesięczne raty, automatycznie spłacane z konta, ale wtedy wychodzi drożej! Tak to przeważnie bywa z ratami…

Umowa

UBEZPIECZENIE

Do wyboru mamy trzy…

Third party

Dopuszcza pojazd do ruchu. W przypadku ewentualnej stłuczki, która nastąpiła z naszej winy, nie otrzymamy żadnych środków na naprawę. Wszystko za to otrzyma ta druga strona – poszkodowani przez nas.

Third party + fire + thieft

Jest to dokładnie to samo ubezpieczenie, wzbogacone dodatkowo o odszkodowanie w przypadku pożaru naszego auta, tudzież ewentualnej jego kradzieży.

Comprehensive

Czyli takie nasze polskie autocasco. Przy stłuczce pieniądze otrzymamy zarówno My, jak i ta druga strona (jeżeli wina – odpukać – była nasza). Ubezpieczenie to można oczywiście dodatkowo rozbudować o opiekę prawną, i tak dalej, i tak dalej. Osobiście polecam przejrzenie wszystkich możliwych opcji. Zdarza się (i to dość często), że niektóre firmy same z siebie oferują rozbudowaną opcję w cenie zbliżonej do konkurencji. A wszystko to po to, żeby przyciągnąć klienta.

ZŁOTE RADY

Dla wszystkich, aktualnych i przyszłych kierowców…

Z ubezpieczeniami, niestety, jest tak jak z telefonami komórkowymi. Większe promocje przysługują z reguły nowym klientom, aniżeli tym wysłużonym. Warto, przed upływem roku przejść się do kilku firm ubezpieczeniowych z pytaniem o lepszą opcję. No, chyba, ze bardzo dobrze czujecie się z aktualnym ubezpieczycielem.

Złota rada dla nowych kierowców…

Jeżeli posiadaliście samochód w Polsce i dorobiliście się kilku lat bezpiecznej jazdy, możecie liczyć na zniżki również w wielkiej Brytanii. Ewentualny problem polega na tym, że nie wszystkie firmy akceptują te zniżki. Niektóre twierdzą nawet, że taka opcja jest niemożliwa. W takim wypadku proponuję grzecznie podziękować i poszukać kogoś innego, kto nie będzie miał problemów z zagranicznymi dokumentami.

Kolejna złota rada dla początkujących… (to już chyba trzecia!)

Jeżeli macie problem z językiem angielskim. Tudzież niezbyt pewnie czujecie się pod gradobiciem angielskich pytań odnośnie waszego przyszłego auta. Albo, ubezpieczyciel nie chce uznać waszych praw do zniżek… warto zwrócić się w stronę polskiej firmy, działającej na brytyjskim rynku. Ja tak zrobiłem na samym początku. Nie było problemu z przeniesieniem zniżek z Polski, a i cenę ubezpieczenia znaleźli mi całkiem niezłą.

Osobiście korzystałem z firmy Pol-Plan. No i powiem Wam, że sporo pomogli mi na początku. Później nasze drogi już trochę się rozjechały, ale ciągle miło ich wspominam. Jeżeli trochę poszukacie, to z pewnością coś znajdziecie 😉

Kluczyki samochodowe

Powodzenia przy zakupach i bezpiecznej drogi!

TAG
PODOBNE WPISY
  • Arcydzielna

    Przydatne info 😉 nie mieszkam na wyspach, ale słyszałam od znajomych różne dziwne historie o kupnie aut. Najdziwniejsze co usłyszałam to jak jeden koleś mieszkający w Londynie kupił samochód w naszym rodzimym kraju- ściągnięte z Anglii do PL o.O

    • Patrz, jak można sobie życie komplikować 😀

  • Ciekawy temat 🙂

    • Kupujący byli zachwyceni 😛

      • Nic dziwnego, poruszasz zagadnienia, o których łatwo zapomnieć przy kupowaniu auta 🙂

  • Ciekawy tekst, chociaż na wyspy się nie wybieram, ale i tak ogólnie można z tego dużo wyciągnąć 🙂

Close